Język biznesowy,model komunikacji

Skontaktuj się z nami

Wbrew pozorom komunikacja w świecie biznesu do łatwych nie należy. Podobnie jak dyplomaci biznesmeni częściej niż przeciętni zjadacze chleba przekraczają granice państw i są zmuszeni stawić czoła różnicom kulturowym. Człowiek interesu powinien kierować się mądrością ludową, która głosi „szanuj klienta swego, bo możesz nie mieć żadnego” oraz myślą Antoniego Słonimskiego „ jeśli nie wiesz, jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie”. Mimo że nie zawsze ludzie są tego faktu świadomi, generalnie wiedzą, iż ponad 60% komunikacji opiera się na komunikacji niewerbalnej. Zatem przez pewne gesty i zachowania zdradza się co najmniej 60% tego, co siedzi w głowie. Ponieważ biznes równa się wielkie pieniądze, przedsiębiorcy są na to szczególnie wyczuleni. Takie zachowania jak przebieranie nogami, kamienna twarz, zerkanie na zegarek dużo mówią. Ale równie dobrze informować mogą ubiór, a nawet spożywane jedzenie. Dzisiaj świat generalnie dąży ku ujednoliceniu i stworzeniu tzw. „globalnej wioski”, mimo to różnice międzykulturowe istnieją i mają się dobrze. Dla robiących interesy ma to kolosalne znaczenie (patrz mądrość ludowa powyżej). Weźmy na przykład Japończyków lub Niemców od samego początku poważnych i urzędniczo sztywnych, pozostających takimi przez długi czas. Dla kontrastu wyluzowani Amerykanie od zaraz przełamują bariery i stają się nieoficjalni. Mowa ciała mową ciała, ale nie należy zapominać o języku. Choć utarło się wszelkie kontakty z zagranicą załatwiać po angielsku, dobrze widziane jest nauczyć się choćby podstaw języka kontrahenta. W ten sposób okazuje się szacunek drugiej stronie.